Losowania

Godzina 20:43 była odpowiednią porą na pojawienie się prezentera, w zasadzie jak każda inna. Jednak to właśnie wtedy ekrany w znany już dla większości sposób zaświeciły się na niebiesko, ukazując kolejny, wyczekiwany już od jakiegoś czasu, tytuł "Losowania". Pofalował trochę, zrobił sztuczne napięcie i zniknął, żeby w jego miejscu mógł pojawić się prezenter z dawką ciekawych, przynajmniej według niego, informacji. Stara procedura można by rzec, gdyby nie fakt, że powtarzała się dopiero trzeci raz.


Witam wszystkich bardzo serdecznie! Oglądacie właśnie wieczorne wiadomości, w których, jeśli tylko chcecie, dowiecie się, jak zdobyć parę danych ze swojego życiorysu bez ciągłego główkowania i męczenia w kółko tych samych cyfr.
Po tym krótkim wstępie, który brzmiał trochę jak reklama, mężczyzna uśmiechnął się do nich ze wszystkich sześciu telewizorów, do których mieli teraz dostęp, włącznie z tym znajdującym się w nowo odkrytym pokoju, a właściwie sali. To właśnie o niej i jej przeznaczeniu miał być ten swojego rodzaju... odcinek, jeśli można to tak w ogóle nazwać.
W ścianach Sali Losującej znajdują się przeróżne rzeczy, do których ciężko dotrzeć, o ile ich nie otworzymy, natomiast ekrany z numerami kryją za sobą nagrody. Co jakiś czas będziemy tu robić losowanie, ale wybierając zwycięzcę tylko spośród tych osób, które zgłoszą w nim swój udział. Jak to zrobić? Już mówię otworzymy dziś czytnik, pod którym należy przesunąć nadgarstek z kodem, by maszyna zatwierdziła waszą chęć dołączenia. Po dowolnym, wybranym przez nas okresie czasu następuje losowanie uczestnika spośród wszystkich zgłoszonych, po czym ten wybiera sobie jeden z numerków i odbiera nagrodę do niego przypisaną. Proste, łatwe, przyjemne i nie wymagające wysiłku.
Prezenter pokiwał głową, jak gdyby na potwierdzenie prawdziwości swoich słów i zerknął na notatki ułożone przed nim na stole.
I to właściwie tyle. Nikt przecież nigdy nie powiedział, że moje wystąpienia muszą być długie, prawda? Zresztą czytnik za chwilę się pojawi i tym samym zaczniemy pierwsze losowanie, a to chyba ciekawsze niż słuchanie niepewnego źródła, jakim dla większości z was jestem. Tak czy inaczej, życzę powodzenia i miłej gry. Tak, Gry.
Nie trzeba mówić, co stało się potem, bo zawsze było tak samo irytująco i to nie tylko z powodu przewidywalności nagłego wyłączenia się wszystkich ekranów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz